Likwidacja gabinetów politycznych w samorządach

Kukiz’15 złożył do marszałka Sejmu projekt ustawy, który zakłada likwidację „gabinetów politycznych” w samorządach. Chodzi o stanowiska asystentów i doradców, które zostały wprowadzone 1 stycznia 2009 r. ustawą o pracownikach samorządowych. Takich stanowisk może być w całej Polsce potencjalnie nawet około 10 tysięcy. 

„Gabinety polityczne” to synekury partyjne, utrzymywane z podatków. Na te stanowiska nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji i kompetencji, dlatego asystenci i doradcy dobierani są według politycznego klucza partyjnego. Projekt zakłada usunięcie przepisów dotyczących „gabinetów politycznych”, funkcjonujących na szczeblu samorządowym – przy wójtach (burmistrzach, prezydentach miast), starostach i marszałkach województw.

Kukiz’15 dąży do zmniejszenia zatrudnienia w administracji rządowej i samorządowej, a zwiększenia skuteczności oraz oszczędności. Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Poprzednio zgłoszone zostały projekty dotyczące: likwidacji Polskiej Organizacji Turystycznej, tzw. dnia podatkowego, wprowadzenia najprostszej deklaracji VAT w Europie, obniżenia podatku VAT na e-booki i e-prasę oraz utworzenia Polskiego Instytutu Żywności.

Likwidacja gabinetów politycznych w samorządach – projekt

Polski Instytut Żywności

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka i Przewodniczący Komisji Rolnictwa Jarosław Sachajko przedstawili w poniedziałek projekt ustawy o Polskim Instytucie Żywności. Nowo utworzony instytut badawczy zastąpiłby dziesięć istniejących podmiotów. Pozwoliłoby to na redukcję etatów kierowniczych i optymalizację funkcjonowania instytucji badawczych, a zatem oszczędności pieniędzy podatników. Projekt, wzorowany na rozwiązaniach niemieckich i francuskich, został przedstawiony w ramach akcji Poniedziałek Wolności.

Projekt ustawy ma na celu utworzenie Polskiego Instytutu Żywności z siedzibą w Puławach, który ma zastąpić istniejące dzisiaj instytuty badawcze działające w dziedzinie bezpieczeństwa żywności oraz pasz. Konsolidacja w jeden podmiot dotyczyć ma Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, Morskiego Instytutu Rybackiego, Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, Instytutu Żywności i Żywienia, Instytutu Ochrony Roślin, Instytutu Zootechniki, Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych oraz Instytutu Ogrodnictwa.

Utworzony w ich miejsce Polski Instytut Żywności z siedzibą w Puławach ma otrzymać osobowość prawną i będzie podmiotem nadzorowanym przez Prezesa Rady Ministrów. Głównym zadaniem Polskiego Instytutu Żywności ma być, według posłów Kukiz’15, zapewnienie doradztwa naukowego i wsparcia naukowo-technicznego na rzecz organów administracji publicznej w zakresie prawodawstwa i polityki państwa w dziedzinach, które wywierają wpływ na bezpieczeństwo żywności i pasz oraz ochronę interesów konsumenta związanego z nadzorowanymi podmiotami.

Według wicemarszałka Stanisława Tyszki oszczędności z połączenia 10 instytutów mogą wynieść przynajmniej 10% ich łącznego budżetu wynoszącego ok. 90 milionów złotych. Rzetelna kalkulacja korzyści budżetowych będzie możliwa po przeprowadzeniu audytu przez nowe kierownictwo połączonych podmiotów. Utworzenie jednego Instytutu pozwoli na redukcję etatów kierowniczych, kosztów obsługi rachunkowej oraz kadrowej. Jednocześnie połączenie 10 podmiotów przyczyni się do wyższej efektywności oraz komplementarności prowadzonych prac badawczych. Reorganizacja systemu związanego z ochroną bezpieczeństwa żywności i pasz oraz ochroną interesów konsumenta jest środkiem gwarantującym zastosowanie wszechstronnego i zintegrowanego podejścia do bezpieczeństwa żywności oraz pozwala na uwzględnienie wszystkich aspektów z tym związanych.

Zdaniem posła Jarosława Sachajko przejrzysty system będzie stanowił znaczące ułatwienie dla przedsiębiorców, którzy stale poszukują aktualizacji wiedzy na temat prowadzonej przez siebie działalności. Należy podkreślić, że podobne rozwiązanie zakładające ujednolicenie oceny ryzyka w branży spożywczej, zostały przyjęty na poziomie unijnym oraz poszczególnych państwach członkowskich UE (np. Niemcy, Francja). Połączenie dziesięciu podmiotów i powierzenie ich zadań i kompetencji Polskiemu Instytutowi Żywności na ma celu utworzenie w polskim systemie jednostki na kształt Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (European Food Safety Authority) będącego agencją Unii Europejskiej ustanowioną na mocy unijnego rozporządzenia.

Projekt ustawy o Polskim Instytucie Żywności to już piąta inicjatywa ustawodawcza zgłoszona przez klub Kukiz’15 w ramach akcji Poniedziałek Wolności. Poprzednio zgłoszone zostały projekty dotyczące likwidacji Polskiej Organizacji Turystycznej, uproszczenia deklaracji VAT, obniżenia opodatkowania e-książek i e-prasy oraz ustanowienia jednego dnia podatkowego.

PROJEKT INSTYTUT ŻYWNOŚCI Z UZASADNIENIEM

Dzień podatkowy

Kukiz’15 zaprezentował projekt ustawy o dniu podatkowym. Pod tym pojęciem kryją się zmiany w Ordynacji podatkowej oraz innych ustawach podatkowych, które ujednolicą dzień płatności podatków dla przedsiębiorców. Projekt ustawy jest kolejną inicjatywą w ramach akcji Poniedziałek Wolności.

Projekt ustawy proponowany przez posłów Kukiz’15 ma na celu ujednolicenie wszystkich obowiązujących w Polsce terminów dla zapłaty podatków i składania deklaracji podatkowych, a więc ustanowienie tzw. „dnia podatkowego” w ostatnim dniu następnego miesiąca. Obecnie firmy opłacające podatki w Polsce, aby dokonać zapłaty swojego zobowiązania podatkowego w ustawowym terminie, mają obowiązek śledzić nawet do 9 różnych terminów podatkowych dla rozliczenia nawet 14 różnych podatków. Przeciętny mały przedsiębiorca musi opłacić: podatek od czynności cywilnoprawnych do 7. dnia miesiąca, ZUS w terminie do 10. dnia, podatek od nieruchomości do 15. dnia miesiąca, zaliczkę na podatek dochodowy do 20. dnia miesiąca, a także VAT do 25. dnia miesiąca. Jednocześnie powinien on złożyć deklaracje: PCC do 7. dnia miesiąca, VAT do 25. dnia miesiąca oraz na podatek od nieruchomości do ostatniego dnia miesiąca. Jednocześnie poseł Grabowski przypomniał, że im bardziej różnorodna działalność gospodarcza prowadzona przez podatnika, tym większą liczbę różnych terminów podatkowych jest on zobowiązany śledzić.

Sytuacja, w której istnieje aż 9 różnych terminów dla obowiązków sprawozdawczych w zakresie podatków nie znajduje żadnego realnego uzasadnienia. Sytuacja ta jest natomiast bardzo szkodliwa dla przedsiębiorców oraz urzędów, ponieważ wprowadza niepotrzebną komplikację systemu, generującą dodatkowe koszty. Zdaniem wicemarszałka Tyszki uproszczenie przepisów we wskazanym zakresie doprowadzi do oszczędności zarówno po stronie firm, jak i urzędów skarbowych.

Wzorem dla nas jest Irlandia, gdzie firmy rozliczające podatki i składki online, są związane tylko jednym terminem – 23. dniem następnego miesiąca. Podobne rozwiązania funkcjonują także w Niemczech, gdzie firmy rozliczają zarówno CIT jak i VAT w jednym dniu, tj. do 10. dnia po okresie sprawozdawczym.

Projekt dotyczący tzw. „dnia podatkowego” to już czwarta inicjatywa ustawodawcza zgłoszona przez klub Kukiz’15 w ramach akcji Poniedziałek Wolności. Poprzednio zgłoszone zostały projekty dotyczące likwidacji Polskiej Organizacji Turystycznej, wprowadzenia najprostszej deklaracji VAT w Europie oraz obniżenia podatku VAT na e-booki i e-prasę.

Dzień Podatkowy – projekt ustawy

Polska może mieć najprostszą deklarację VAT w Europie

Kukiz’15 przedstawia projekt ustawy radykalnie upraszczającej wzór deklaracji VAT. Obecna deklaracja zawiera aż 60 pozycji, a rozliczenie podatku VAT zajmuje polskim firmom średnio aż 98 godzin w roku. Dzięki proponowanym zmianom polska deklaracja będzie najprostszą w Unii Europejskiej, pozostając w zgodzie z unijnymi dyrektywami. 

VAT-A4

Nasz projekt ustawy ma na celu uproszczenie zasad rozliczenia VAT przez polskie firmy. Kluczową zmianą, którą wprowadza niniejszy projekt ustawy o podatku od towarów i usług jest uproszczenie wzoru deklaracji VAT.

Według obliczeń Banku Światowego, rozliczenie polskiego VAT zajmuje firmom średnio 98 godzin w roku. Tymczasem w Irlandii lub Wielkiej Brytanii, których systemy VAT podlegają tej samej unijnej dyrektywie, rozliczenie VAT zajmuje przedsiębiorcom ok. 30 godzin rocznie. Naszym zdaniem można to bardzo łatwo zmienić. Obecna polska deklaracja VAT ma dwie strony i zawiera 60 obowiązkowych pól do wypełnienia przez podatnika. Proponujemy zastąpienie jej, deklaracją na jedną stronę, zawierającą 6 pól do wypełnienia, a więc z minimalną liczbą pól wymaganych przez Unię Europejską.

Reforma jest wzorowana na państwach UE, które mają najprostsze i najbardziej przejrzyste deklaracje, a więc Irlandii (deklaracja ma 8 pól) i Wielkiej Brytanii (9 pól). Według Jakuba Kuleszy w wyniku reformy, Polska będzie miała najprostszą deklarację VAT w UE, co ułatwi polskim podatnikom życie i uczyni nasz system podatkowy bardziej konkurencyjnym.

Skomplikowany wzór deklaracji VAT nie ma uzasadnienia, ponieważ wymaga od przedsiębiorców przekazania danych, które nie są istotne z perspektywy Ministerstwa Finansów. Z punktu widzenia Ministerstwa Finansów najistotniejszą informacją jest wartość podatku naliczonego odzyskiwana przez firmy w danym okresie, a więc dane, które można zamieścić w jednym polu deklaracji. Obecna deklaracja zawiera tymczasem 60 różnych pól.

Obecna polska deklaracja VAT nie ma także uzasadnienia na gruncie przepisów prawa unijnego, bowiem przepisy tzw. dyrektywy VAT (tj. art. 250 i 251 dyrektywy 2006/112/WE) wymagają, aby państwa członkowskie umieszczały na wzorach deklaracji jedynie 6 obowiązkowych pól. Polski ustawodawca idzie w tym przypadku zdecydowanie dalej niż wymagania UE i niepotrzebnie utrudnia życie polskim podatnikom.

Kolejnym uproszczeniem wprowadzonym przez projekt ustawy jest skonsolidowanie 8 różnych deklaracji (w tym 4 różnych deklaracji VAT) w ramach 1 formularza. Zgodnie z projektem ustawy, wszyscy podatnicy będą rozliczać VAT na 1 wzorze deklaracji, zamiast na formularzach VAT-7, VAT-7K, VAT-7D, VAT-26, P-KOP/MS, P-KOP/RG, FIN-1 oraz PSD-1. Zmiana ta uprości system i wygeneruje oszczędności po stronie firm oraz po stronie urzędów.

Projekt upraszcza także przepisy w zakresie odliczenia VAT od wydatków związanych z samochodami służbowymi. Obecnie, podatnicy, którzy chcą odliczyć 100% VAT od aut służbowych, powinni zgłosić ten zamiar urzędowi skarbowemu na specjalnym formularzu w ciągu 7 dni od pierwszego wydatku związanego z samochodem. Projekt ustawy likwiduje ten obowiązek wprowadzając wymóg poinformowania o korzystaniu ze 100% odliczenia VAT dopiero w deklaracji VAT składanej za dany okres (miesiąc lub kwartał).

 

Nowa deklaracja VAT

Projekt ustawy upraszczającej deklarację VAT

 

Czas zlikwidować Polską Organizację Turystyczną

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka oraz poseł Kukiz’15 Jerzy Kozłowski przedstawili projekt ustawy likwidujący Polską Organizację Turystyczną. Ich zdaniem nie spełnia ona swoich ustawowych zadań i stanowi nieracjonalne obciążenie dla budżetu państwa, gdyż  dubluje działania Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Oszczędności z tego tytułu wyniosą 45 mln zł rocznie.

15969832_10210425516567894_1300325498_nPolska Organizacja Turystyczna (POT) powstała na mocy ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o Polskiej Organizacji Turystycznej i rozpoczęła swoją działalność 1 stycznia 2000 r.  Zgodnie z nią jej podstawowymi zadaniami jest promocja Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie oraz zapewnianie funkcjonowania i rozwijania polskiego systemu informacji turystycznej w kraju i na świecie. Nadzór nad jej działalnością sprawuje minister właściwy do spraw turystyki.

Według uzasadnienia ustawy złożonej przez posłów Kukiz’15 POT nie spełnia jednak swoich ustawowych zadań. Zdaniem wnioskodawców organizacja ta stała się raczej „biurem podróży” dla urzędników z szokująco wysokimi wynagrodzeniami. Same podróże służbowe pracowników POT kosztują budżet państwa 800 tys. złotych rocznie. Podobnie nieracjonalny jest stosunek stanowisk pracy w POT przypadających na jedno stanowisko kierownicze, który wynosi 3 do 1. Średnia pensja w POT wynosi natomiast 9.343 zł miesięcznie, a pensja kierownika zagranicznego oddziału POT to aż 17.074 zł miesięcznie.

Zdaniem Tyszki POT nie służy promocji Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie, a jej akcje marketingowe, mimo że bardzo kosztowne, posiadają marginalny zakres oddziaływania. Bardzo dobrze widać to na przykładzie spotów promujących nasz kraj w serwisie youtube. Filmiki przygotowywane przez POT mają bardzo mało wyświetleń – najpopularniejsze ledwie 44 tys., co jak na możliwości państwowej osoby prawnej jest wynikiem słabym i śmiesznym.

Działania POT-u nie przyczyniają się także bezpośrednio do wzrostu liczby turystów, którzy odwiedzają Polskę. Chociaż suche dane wskazują na to, że jest ich coraz więcej, to głównymi powodami było Euro 2012 i zainteresowanie naszym kraju po mistrzostwach, a także przyjazdy do rodzin naszych imigrantów zarobkowych, którzy są liczeni jako turyści. Warto podkreślić, że w 2014 r. nastąpił dwukrotny wzrost liczby podróży turystycznych do Polski w celu odwiedzin krewnych i znajomych, a w 2015 r. ponad 40%  podróży odbyto właśnie w tym celu.

Biorąc to pod uwagę posłowie Kukiz’15 wnioskują o likwidację POT-u z dniem 1 stycznia 2018 r. Ma ona ulżyć budżetowi państwa i przyczynić się do zmniejszenia niepotrzebnych jednostek w strukturach administracji publicznej. Według przedstawiciela wnioskodawców Jerzego Kozłowskiego oszczędności dla podatników związane z tym projektem wyniosą 45 mln zł rocznie. Polskiej turystyce nic zaś się nie stanie, gdyż zadania POT-u może skutecznie realizować Departament Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, którego cele są niemal identyczne.

Inicjatywa wicemarszałka Tyszki i posła Kozłowskiego to kolejny projekt złożony w ramach szerszej akcji „wolnościowego poniedziałku”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację.

 

Projekt ustawy likwidującej POT

VAT na e-booki

 

Mówimy PiSowi sprawdzam i składamy w Sejmie projekt ustawy obniżający VAT na e-booki (do 5% jak książki) i e-gazety (do 8% jak gazety) już od nowego roku. Ostatnio partia rządząca udowodniła, że potrafi przyjąć w 24 godziny ustawę podwyższającą podatki dla większości obywateli (o kwocie wolnej). Mamy nadzieję, że dla odmiany dadzą też radę szybko uchwalić prostą obniżkę podatków.

15400472_1284493524961614_2346080831839906422_nObecnie w Polsce e-booki opodatkowane są 23% VAT, a papierowe książki 5% VAT. Papierowe gazety są na 8% VAT, a e-wydania na 23% VAT. Absurd goni absurd.

Bruksela zamierza wreszcie pozwolić państwom UE stosować obniżony VAT na e-booki. KE uznała, że trzeba iść z duchem czasu i traktować papierowe i e-wydania jednakowo. Ale że biurokratyczna maszyna idzie do przodu bardzo powoli (odpowiednie przepisy KE pisze już 3 lata!), kraje UE mogą zacząć obniżać VAT od… 2018 r. najwcześniej.

Kukiz’15 nie zamierza czekać na biurokratów z Brukseli. Chcemy, by Polska miała obniżony VAT na e-booki jak najszybciej (dziś obniżony VAT mają już Francja i Włochy, a od 2017 r. będzie mieć Belgia).

 

Nasz projekt zmian w ustawie do pobrania pod tym linkiem: Projekt VAT na e-booki