Kukiz’15 chce, żeby za długi partyjne płacili politycy

Kukiz’15 złożył w Sejmie projekt ustawy zakładający odpowiedzialność majątkową członków zarządu partii za niespłacone długi.

„W obecnym stanie prawnym odpowiedzialność za część długów likwidowanej partii przechodzi na Skarb Państwa. To skandal, żeby za długi, które przez swoją lekkomyślność narobili politycy mieli płacić obywatele. Dlatego składamy projekt ustawy zakładający odpowiedzialność majątkową członków zarządu likwidowanej partii politycznej za długi, na których pokrycie nie starczy majątek tejże partii. Takie rozwiązanie będzie sprzyjać prowadzeniu racjonalnej gospodarki finansowej przez osoby z zarządów partii politycznych, które dwa razy będą musiały się zastanowić zanim zaciągną długi w imieniu partii. Ponadto, nasz projekt wyklucza możliwość umorzenia długów partii wobec Skarbu Państwa. W przeszłości zdarzały się przypadki umorzenia długów partii politycznych względem Skarbu Państwa, jak choćby umorzenie długów Porozumienia Centrum w 2007 r. przez byłego działacza tej partii, Wojciecha Jasińskiego, będącego wówczas ministrem Skarbu Państwa. Niech za partyjne długi płacą politycy, a nie obywatele” – mówił wicemarszałek Sejmu, Stanisław Tyszka.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Kukiz’15 zgłosił już m.in. projekt ustawy antysitwowej oraz projekty dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce oraz likwidacji subwencji partyjnych.

 

Pobierz: Projekt ustawy o zmianie ustawy o partiach politycznych

Kukiz’15 składa projekt ustawy antysitwowej

Kukiz’15 składa projekt ustawy antysitwowej

Posłowie Kukiz’15 złożyli w Sejmie projekt ustawy antysitwowej. Projekt zakłada wprowadzenie powszechnej jawności relacji rodzinnych w jednostkach sektora publicznego.

Nowe przepisy nałożą na osoby ubiegające się o zatrudnienie w sektorze publicznym obowiązek ujawnienia w trakcie procesu naboru informacji o pokrewieństwie z osobami zajmującymi stanowiska w danej jednostce sektora publicznego. Ponadto, oświadczenia o zatrudnieniu osób bliskich (m. in. dzieci, małżonka, krewnych i powinowatych do trzeciego stopnia, konkubenta) będą musiały składać osoby zajmujące kierownicze stanowiska w jednostkach sektora publicznego oraz w spółkach Skarbu Państwa i spółkach komunalnych. Obejmować to będzie m. in. ministrów i wiceministrów, osoby pełniące kierownicze funkcje w urzędach centralnych, radnych, prezydentów miast, starostów, marszałków województw, wojewodów, prezesów i wiceprezesów sądów, członków zarządów w spółkach Skarbu Państwa i spółek komunalnych. Według nowych przepisów osobami bliskimi będą m. in. dzieci, rodzice, małżonek, osoby pozostające we wspólnym pożyciu, krewni i powinowaci do III stopnia. Karalne staną się również zachowania prowadzące do zatrudniania w sektorze publicznym osób protegowanych, mimo braku lub niewystarczających kompetencji tych osób.

„Jedną z największych patologii systemowych obecnego ustroju jest nepotyzm i kumoterstwo. Partie polityczne traktują instytucje publiczne jak łup wojenny. Po przejęciu władzy rozpoczyna się wielka czystka i obsadzanie lukratywnych synekur członkami partii, krewnymi i znajomymi. Decydujące są koneksje lub pokrewieństwo, a nie kompetencje. PO, PiS i PSL to nie są partie działające w interesie obywateli. To tak naprawdę największe w kraju biura pośrednictwa pracy działające w interesie swoich członków, ich rodzin i kolegów. PiS w zawłaszczaniu państwa twórczo rozwinął pseudo-dokonania PO i PSL-u. Czas z tym skończyć.” – mówił Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu. „Ustawa antysitwowa zakłada pełną jawność dotyczącą informacji o pokrewieństwie w instytucjach publicznych. Obywatele mają prawo wiedzieć czy więzy krwi są wykorzystywane przy zatrudnianiu w urzędach. Konstytucja zakłada równy dostęp do służby publicznej, a z pieniędzy podatników opłacane są pensje urzędników. Dlatego ustawianie konkursów i załatwianie pracy po znajomości powinny być penalizowane” – mówił poseł Robert Mordak, przedstawiciel wnioskodawców.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Kukiz’15 zgłosił już m.in. projekty dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce oraz likwidacji straży miejskiej.

Pobierz: Projekt ustawy antysitwowej

Kukiz’15 chce powołania sędziów pokoju

Kukiz’15 przedstawił w Sejmie założenia do projektu ustawy powołującego instytucję sędziów pokoju.

„Nasz projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom większości Polaków, którzy chcą głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości i jednocześnie oparty jest na zupełnie innych założeniach niż pseudo-reformy Prawa i Sprawiedliwości. My chcemy zmieniać wymiar sprawiedliwości od dołu, od tych instytucji z którymi zwykły obywatel ma najczęstszy kontakt, a PiS dąży do upartyjnienia trzech instytucji stanowiących „czapę” wymiaru sprawiedliwości: Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Dlatego proponujemy instytucje sądów pokoju, znaną wielu krajom o ugruntowanej tradycji demokratycznej. Sędziowie pokoju, orzekający w uproszczonej procedurze to remedium na rozwiązanie problemu z przewlekłością postępowań, który jest wskazywany jako największa bolączka wymiaru sprawiedliwości. Jest to projekt, którego realizacja zbliży wymiar sprawiedliwości do obywateli, a jednocześnie odciąży sądy powszechne Cieszy nas, że dla idei wprowadzenia sędziów pokoju poparcie wyraziło większość głównych sił politycznych w Polsce”, mówi Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu.

Sądy pokoju to instytucje rozstrzygające w uproszczonym postępowaniu sprawy mniejszej wagi, karne oraz cywilne. W sądach pokoju orzekać będą sędziowie pokoju, posiadający wykształcenie prawnicze oraz kilkuletnią praktykę. Sędziowie pokoju będą powoływani w drodze wyboru w wyborach powszechnych i będą rozstrzygać sprawy wpływające z okręgu, w którym zostali wybrani. Sędzia pokoju będzie pełnił swoją funkcję przez określoną kadencję.

Założenia przygotował zespół ekspertów pod kierownictwem prof. Piotra Kruszyńskiego oraz dr. Michała Jabłońskiego. Wiele założeń zostało przedstawionych wariantowo, aby zachęcić do debaty i wyrażania opinii. Projekt założeń zostanie przekazany celem konsultacji do m. in. Ministerstwa Sprawiedliwości, Krajowej Rady Sądownictwa, stowarzyszeń sędziowskich, samorządów prawniczych, wydziałów prawa, ugrupowań politycznych. W styczniu w Sejmie planowana jest konferencja naukowa poświęcona możliwości wprowadzenia do polskiego porządku prawnego instytucji sędziów pokoju.

Sądy pokoju to instytucja działająca w wielu krajach o długich tradycjach demokratycznych: Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwajcarii, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech. Sędziowie pokoju działali także w przedwojennej Polsce.

 

Pobierz: BIAŁA KSIĘGA ws. wprowadzenia instytucji sądów pokoju

Kukiz’15 chce zakazu wydawania prasy przez samorządy

Kukiz’15 chce zakazu wydawania prasy przez samorządy

Kukiz’15 przedstawia projekt ustawy zakładający zakaz wydawania prasy przez samorządy. Projekt zakłada również zakaz finansowania ze środków publicznych materiałów, na których prezentowany jest wizerunek lokalnych włodarzy.

„Tytuły prasowe, wydawane przez samorządy są pod pozorami biuletynów informacyjnych tubą propagandową lokalnych władz. Samorządy wydają swoje gazety w oderwaniu od rynkowych realiów, za pieniądze podatnika, wykorzystując do redagowania podległy im aparat urzędniczy. Treść lokalnych gazet ma jednostronny, polityczny charakter i przedstawia w samych superlatywach miejscowych włodarzy. Niewygodne dla miejscowego wójta czy starosty opinie po prostu nie są w nich publikowane. Kukiz’15 mówi: stop wydawaniu lokalnych „Trybun Ludu”, wzywa wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka.

Kukiz’15 postuluje również wprowadzenie zakazu promocji wizerunku lokalnych włodarzy na plakatach oraz billboardach, finansowanych przez samorządy. „Podobnie, jak w przypadku gazet, pod pozorem informowania o działaniach samorządu, np. inwestycjach czy lokalnych imprezach promowany jest wizerunek wójta, burmistrza, prezydenta lub osób z nimi politycznie powiązanych, np. zaprzyjaźnionych posłów. Taki przypadek miał miejsce w Legionowie, podczas kampanii do Sejmu w 2015 r., gdzie na billboardach opłaconych z samorządowych pieniędzy promowali się Jan Grabiec i Roman Smogorzewski. Nie ma zgody Kukiz’15 na marnotrawienie środków publicznych”.

Projekt ustawy zakładający zakaz finansowania prasy przez samorządy to kolejny z projektów ustaw dotyczący samorządów, które Kukiz’15 przedstawił w kampanii wyborczej. Poprzednie projekty dotyczyły m. in. zniesienia opłaty targowej oraz likwidacji straży miejskiej. Kukiz’15 swoją strategię zmiany samorządowej opiera na III filarach: jawności, obywatelskości oraz wprowadzenia zrównoważonych budżetów.

 

Pobierz: Projekt ustawy o zakazie propagandy samorządowej

Trójkołowe motocykle ze zwykłym „prawkiem”

Trójkołowe motocykle ze zwykłym „prawkiem”

Kukiz’15 złożył projekt ustawy dający możliwość poruszania się motocyklem trójkołowym dla osób posiadających prawo jazdy kategorii B. Zmiana ma na celu, przede wszystkim, zniesienie dyskryminacji osób niepełnosprawnych, które nie są w stanie zrobić specjalnego prawa jazdy na motocykl (kategorii A).

 

Obecnie, uprawnienie do poruszania się motocyklem trójkołowym przysługuje wyłącznie posiadaczom prawa jazdy na motocykl (kategorii A). Tego rodzaju regulacja prowadzi do wykluczenia osób niepełnosprawnych, które posiadają „zwykłe” prawo jazdy (kategorii B) i byłyby w stanie korzystać z motocykla trójkołowego, natomiast często, ze względu na ograniczenia ruchowe, nie są w stanie ukończyć egzaminu na prawo jazdy na motocykl.

 

Wicemarszałek sejmu Stanisław Tyszka i poseł Paweł Szramka, podkreślili, że skoro posiadacze prawa jazdy kategorii B są uprawnieni do prowadzenia mniejszych motocykli jednośladowych, to tym bardziej powinni mieć możliwość jazdy motocyklem trójkołowym, którego technika jazdy bardziej przypomina jazdę samochodem niż motocyklem.

 

Możliwość przyznania uprawnień do jazdy motocyklem trójkołowym dla posiadaczy prawa jazdy kategorii B dają przepisy unijnej dyrektywy o prawie jazdy. Projekt ustawy realizuje więc uprawnienie przyznane państwom członkowskim przez dyrektywę.

 

Projekt ustawy jest elementem cyklu Kukiz’15 #PoniedziałekWolności, którego celem jest poszerzanie sfery wolności Polaków np. poprzez likwidację przepisów utrudniających codzienne życie Obywateli.

 

Pobierz: Projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami

Kukiz’15 chce zniesienia opłaty emisyjnej

Kukiz’15 chce zniesienia opłaty emisyjnej

Kukiz’15 przedstawia projekt ustawy zakładający zniesienie opłaty emisyjnej. Obowiązek uiszczania opłaty emisyjnej przez dostawców paliw silnikowych został wprowadzony ustawą z dnia 6 czerwca 2018 r. o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Opłata teoretycznie ma obciążać dostawców paliw, a w praktyce zostanie przerzucona na kierowców i spowoduje wzrost cen paliw o ok. 10 gr na litrze.

Jednocześnie, Sejm na bieżącym posiedzeniu ma zająć się rządowym projektem ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Projekt ten zakłada powołanie wspomnianego wyżej Funduszu, którego zadaniem będzie wspieranie budowy i remontu dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych. W przypadku tych dwóch ostatnich Fundusz będzie mógł pokrywać aż 80% kosztów realizacji tego zadania. Pieniądze na ten cel mają trafić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwocie 1,4 mld zł. Jest to kwota równa wpływom, jakie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma uzyskać z tytułu opłaty emisyjnej. Dysponentem środków z Funduszu Dróg Samorządowych będzie minister transportu.

„Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z oszustwem: pieniądze z opłaty emisyjnej, które miały pójść na walkę ze smogiem zostaną przeznaczone na budowę dróg w samorządach opanowanych przez PiS. Rząd, kosztem kierowców, tworzy wehikuł, który ma służyć do przekupywania samorządów”, mówi wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka.

„Ochrona powietrza jest tylko jednym spośród kilkudziesięciu zadań Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wszystko to nasuwa oczywisty wniosek, że za pomocą tych dwóch ustaw rząd wprowadza ukryty podatek drogowy. Zamiarem rządu jest przerzucanie środków zabranych kierowcom z jednego funduszu do drugiego. Twierdzenia rządu, że opłata emisyjna ma służyć walce ze smogiem jest kpiną z polskich podatników, bowiem na ten cel ma zostać przeznaczone jedynie 15% przychodów z tej opłaty, które sfinansują Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. Reszta ma trafić do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a stamtąd do Funduszu Dróg Samorządowych” – wyjaśnia poseł Łukasz Rzepecki.

„Marszałek Kuchciński deklarował, że w trakcie kampanii wyborczej Sejm nie będzie zajmował się ustawami dotyczącymi tematyki samorządowej. Z tych powodów blokuje projekty Kukiz’15 dotyczące m. in. likwidacji straży miejskiej. Tymczasem, Sejm na bieżącym posiedzeniu ma rozpatrzyć trzy rządowe projekty ustaw wpisujące się w kampanię samorządową Prawa i Sprawiedliwości: o funduszu dróg samorządowych, o kołach gospodyń wiejskich i skopiowany od Kukiz’15 projekt o sprzedaży bezpośredniej przez rolników. To jest traktowanie Sejmu jako maszynki do glosowania na potrzeby kampanii wyborczej jednej partii”, mówi Stanisław Tyszka.

Pobierz: Projekt ustawy o zniesieniu opłaty emisyjnej

Kukiz’15 chce zniesienia opłaty targowej

Kukiz’15 chce zniesienia opłaty targowej

Kukiz’15 składa projekt ustawy zakładający całkowite zniesienie opłaty targowej.

Projekt ustawy przedstawili na konferencji prasowej Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu oraz posłowie Wojciech Bakun (kandydat Kukiz’15 na prezydenta Przemyśla), Stefan Romecki (kandydat Kukiz’15 na prezydenta Koszalina) oraz Jarosław Sachajko (kandydat Kukiz’15 na prezydenta Zamościa).

„Tym projektem wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom polskich kupców, dla których opłata targowa jest znaczącym obciążeniem, utrudniającym prowadzenie działalności. Kupcy oprócz opłaty targowej ponoszą szereg innych obciążeń. Ponadto, muszą zmagać się z konkurencją w postaci wielkich sieci handlowych, często z udziałem zagranicznego kapitału. W starciu z zachodnimi koncernami stoją na słabszej pozycji, a opłata targowa pochłania odczuwalną część ich i tak niezbyt wysokich dochodów. Zależy nam na wsparciu lokalnego handlu, na tym żeby targowiska przetrwały. To na targowiskach, bazarach i jarmarkach można kupić zdrowe i polskie produkty. Rząd Prawa i Sprawiedliwości dużo mówi o patriotyzmie gospodarczym, tymczasem przez trzy lata nie zrobił nic dla kupców. Zamiast pomagać drobnym polskim przedsiębiorcom rząd rozdał setki milionów grantów dla zagranicznych korporacji”, mówił Stanisław Tyszka.

Poseł Wojciech Bakun zwrócił z kolei uwagę, że opłata targowa jest nieefektywna, ponieważ koszt jej poboru wynosi ok. 1/3 jej wysokości. Ponadto, jak przypomniał na konferencji poseł Stefan Romecki jednym z elementów „piątki Kukiza”, jest zmniejszenie stawki podatku PIT do 9% dla mikroprzedsiębiorców.

Obowiązek uiszczania opłaty targowej mają handlujący na placach targowych. Od 2016 r. pobieranie opłaty targowej jest fakultatywne i zależy od decyzji samorządów. Na zaprzestanie pobierania opłaty targowej zdecydowało się wiele polskich miast i gmin.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Kukiz’15 zgłosił już m.in. projekty dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce oraz likwidacji straży miejskiej.

 

Pobierz: Projekt ustawy o zniesieniu opaty targowej

Kukiz’15 chce zniesienia podatku miedziowego

Kukiz’15 chce zniesienia podatku miedziowego

Kukiz’15 składa projekt ustawy zakładający zniesienie podatku miedziowego. Chodzi o podatek od wydobycia niektórych kopalin, którego jedynym płatnikiem jest KGHM Polska Miedź S.A. To podatek, który w 2012 r. wprowadziła Platforma Obywatelska, a Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie zapowiadało jego likwidację, nie dotrzymując obietnicy.

Projekt ustawy przedstawili na konferencji prasowej Paweł Kukiz, lider Kukiz’15, Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu, Arkadiusz Klinger, kandydat Kukiz’15 na prezydenta Lubina i Aneta Mazur, kandydatka na burmistrza Zgorzelca.

 „To podatek niesprawiedliwy, obciążający tylko jeden podmiot, KGHM Polska Miedź S.A. Podatek miedziowy dobija nie tylko naszego narodowego czempiona, ale jest też kulą u nogi dla całego regionu lubińskiego. Podatek ten wprowadzano w sytuacji wysokich cen miedzi na rynkach światowych, tłumacząc to koniecznością zwiększenia wpływów do budżetu państwa. KGHM osiągał wtedy dobre wyniki, korzystając z dobrej koniunktury na rynkach światowych. Obecnie w sytuacji niskich cen miedzi i srebra zyski koncernu się skurczyły, a w latach 2015-16 KGHM odnotował kilkumiliardową stratę. Konstrukcja podatku powoduje, że musi być płacony nawet w sytuacji, gdy KGHM notuje straty. KGHM to spółka wydobywcza, wymagająca stałych i znacznych nakładów inwestycyjnych. Podatek miedziowy uniemożliwia lubińskiemu koncernowi dynamiczny rozwój, co negatywnie rzutuje na kondycję całego regionu” – mówił Stanisław Tyszka.

Podatek od wydobycia niektórych kopalin, zwany potocznie podatkiem miedziowym został wprowadzony przez rząd Donalda Tuska w 2012 r. Wprowadzenie podatku miało na celu „uchwycenie nadzwyczajnych zysków podmiotów wydobywających miedź i srebro”. Jego jedynym płatnikiem jest KGHM Polska Miedź S.A. Od 2012 r. KGHM wpłacił z tego tytułu do budżetu państwa blisko 10 mld zł.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Kukiz’15 zgłosił już m.in. projekty dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce oraz likwidacji straży miejskiej.

 

Pobierz: Projekt ustawy o likwidacji podatku miedziowego

Kukiz’15 chce likwidacji straży miejskiej

Kukiz’15 chce likwidacji straży miejskiej

Kukiz’15 złożył w Sejmie projekt ustawy zakładający całkowitą likwidację straży miejskiej. „Straż miejska jest formacją, której formuła istnienia się wyczerpała. W powszechnej opinii obywateli straż nie spełnia oczekiwań w zakresie zapewnienia porządku i bezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście wysokich kosztów jej funkcjonowania” – mówił na konferencji prasowej Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15.

W ostatnich latach straż miejska przeżywa regres. W ciągu 5 lat samorządy zdecydowały się na rezygnację z ponad 100 oddziałów straży. Ma to związek z odebraniem straży prawa do używania fotoradarów. „Straż nie wypracowała prestiżu, porównywalnego z prestiżem, jakim cieszy się Policja. Kompetencje straży dublują się z kompetencjami Policji, a obywatele często nie mają jasności do której spośród tych formacji zwrócić się z prośbą o interwencję. Dlatego naszym zdaniem lepiej jest całkowicie zlikwidować straż miejską, a jej kompetencje w zakresie porządku i bezpieczeństwa publicznego przekazać oddziałom prewencji Policji” – stwierdził Tyszka.

Straż miejska jest samorządową umundurowaną formację, która może zostać utworzona do ochrony porządku publicznego na terenie gminy. Powołanie straży miejskich jest fakultatywną kompetencją rady gminy miasta. Od 2016 r. straż miejska nie może korzystać z fotoradarów.  Według danych MSWiA w 2016 r. liczba mandatów nałożonych przez strażników spadła o połowę w porównaniu do roku poprzedniego. Ich łączna wartość wyniosła 57,7 mln zł, co oznacza spadek o dwie trzecie. W wielu miastach, np. w Warszawie wpływy z mandatów karnych, nakładanych przez straż systematycznie spadają przy rosnących jednocześnie kosztach funkcjonowania straży miejskiej.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Kukiz’15 zgłosił już m.in. projekty dotyczące obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce oraz likwidacji subwencji partyjnych. Dzisiejsza inicjatywa to jednocześnie pierwszy z pomysłów programowych w zakresie samorządów, które Kukiz’15 zamierza prezentować w trakcie kampanii samorządowej.

 

Pobierz: Projekt ustawy zakładający całkowitą likwidację straży miejskiej

Kukiz’15 chce likwidacji opłaty paliwowej

Kukiz’15 chce likwidacji opłaty paliwowej

Kukiz’15 przedstawił projekt ustawy zakładający likwidację opłaty paliwowej. „W sytuacji gwałtownie rosnących cen benzyny rządzący powinni zrobić wszystko by podwyżki nie uderzyły po kieszeni obywateli. Dzięki likwidacji opłaty paliwowej cena benzyny zmniejszy się o 13 gr na litrze. Podatki i opłaty stanowią obecnie 53% ceny paliwa, co jest szczególnie niekorzystne dla osób mniej zamożnych i mieszkających w mniejszych miejscowościach” – mówił na konferencji prasowej Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15.

Opłata paliwowa nakładana jest na paliwa silnikowe (benzynę, olej napędowy, biokomponenty, gaz ziemny i inne wyroby używane do napędu silników spalinowych) i stanowi ok. 3-7% całkowitej opłaty za paliwo (w zależności od rodzaju paliwa). Zdaniem Kukiz’15 likwidacja opłaty paliwowej przyczyni się do zmniejszenia szarej strefy w obrocie paliwami oraz zwiększy popyt na paliwa silnikowe.

„Prawo i Sprawiedliwość, będąc w opozycji obiecywało, że będzie dążyć do zmniejszenia obciążeń cen paliwa podatkami i opłatami. Kukiz’15 mówi sprawdzam i wychodzi z konkretnym projektem ustawy w tym zakresie. Jednocześnie wzywamy rząd do wycofania projektu ustawy o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, który zakłada wprowadzenie tzw. opłaty emisyjnej i kolejne podwyżki cen paliw” – mówił Stanisław Tyszka.

W Sejmie trwają prace nad rządowym projektem ustawy przewidującej wprowadzenie tak zwanej opłaty emisyjnej. Ma ona wynosić 10 groszy od każdego litra paliwa i zostać przeznaczona na walkę ze smogiem oraz na rozwój infrastruktury wspierającej elektromobilność.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz’15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji „Poniedziałku Wolności”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację. Kukiz’15 zgłosił już m.in. projekty dotyczące likwidacji podatku Belki, obniżenia VAT-u oraz likwidacji subwencji partyjnych.

 

Pobierz: Projekt ustawy o likwidacji opłaty paliwowej