Dzień podatkowy

Kukiz’15 zaprezentował projekt ustawy o dniu podatkowym. Pod tym pojęciem kryją się zmiany w Ordynacji podatkowej oraz innych ustawach podatkowych, które ujednolicą dzień płatności podatków dla przedsiębiorców. Projekt ustawy jest kolejną inicjatywą w ramach akcji Poniedziałek Wolności.

Projekt ustawy proponowany przez posłów Kukiz’15 ma na celu ujednolicenie wszystkich obowiązujących w Polsce terminów dla zapłaty podatków i składania deklaracji podatkowych, a więc ustanowienie tzw. „dnia podatkowego” w ostatnim dniu następnego miesiąca. Obecnie firmy opłacające podatki w Polsce, aby dokonać zapłaty swojego zobowiązania podatkowego w ustawowym terminie, mają obowiązek śledzić nawet do 9 różnych terminów podatkowych dla rozliczenia nawet 14 różnych podatków. Przeciętny mały przedsiębiorca musi opłacić: podatek od czynności cywilnoprawnych do 7. dnia miesiąca, ZUS w terminie do 10. dnia, podatek od nieruchomości do 15. dnia miesiąca, zaliczkę na podatek dochodowy do 20. dnia miesiąca, a także VAT do 25. dnia miesiąca. Jednocześnie powinien on złożyć deklaracje: PCC do 7. dnia miesiąca, VAT do 25. dnia miesiąca oraz na podatek od nieruchomości do ostatniego dnia miesiąca. Jednocześnie poseł Grabowski przypomniał, że im bardziej różnorodna działalność gospodarcza prowadzona przez podatnika, tym większą liczbę różnych terminów podatkowych jest on zobowiązany śledzić.

Sytuacja, w której istnieje aż 9 różnych terminów dla obowiązków sprawozdawczych w zakresie podatków nie znajduje żadnego realnego uzasadnienia. Sytuacja ta jest natomiast bardzo szkodliwa dla przedsiębiorców oraz urzędów, ponieważ wprowadza niepotrzebną komplikację systemu, generującą dodatkowe koszty. Zdaniem wicemarszałka Tyszki uproszczenie przepisów we wskazanym zakresie doprowadzi do oszczędności zarówno po stronie firm, jak i urzędów skarbowych.

Wzorem dla nas jest Irlandia, gdzie firmy rozliczające podatki i składki online, są związane tylko jednym terminem – 23. dniem następnego miesiąca. Podobne rozwiązania funkcjonują także w Niemczech, gdzie firmy rozliczają zarówno CIT jak i VAT w jednym dniu, tj. do 10. dnia po okresie sprawozdawczym.

Projekt dotyczący tzw. „dnia podatkowego” to już czwarta inicjatywa ustawodawcza zgłoszona przez klub Kukiz’15 w ramach akcji Poniedziałek Wolności. Poprzednio zgłoszone zostały projekty dotyczące likwidacji Polskiej Organizacji Turystycznej, wprowadzenia najprostszej deklaracji VAT w Europie oraz obniżenia podatku VAT na e-booki i e-prasę.

Dzień Podatkowy – projekt ustawy

Polska może mieć najprostszą deklarację VAT w Europie

Kukiz’15 przedstawia projekt ustawy radykalnie upraszczającej wzór deklaracji VAT. Obecna deklaracja zawiera aż 60 pozycji, a rozliczenie podatku VAT zajmuje polskim firmom średnio aż 98 godzin w roku. Dzięki proponowanym zmianom polska deklaracja będzie najprostszą w Unii Europejskiej, pozostając w zgodzie z unijnymi dyrektywami. 

VAT-A4

Nasz projekt ustawy ma na celu uproszczenie zasad rozliczenia VAT przez polskie firmy. Kluczową zmianą, którą wprowadza niniejszy projekt ustawy o podatku od towarów i usług jest uproszczenie wzoru deklaracji VAT.

Według obliczeń Banku Światowego, rozliczenie polskiego VAT zajmuje firmom średnio 98 godzin w roku. Tymczasem w Irlandii lub Wielkiej Brytanii, których systemy VAT podlegają tej samej unijnej dyrektywie, rozliczenie VAT zajmuje przedsiębiorcom ok. 30 godzin rocznie. Naszym zdaniem można to bardzo łatwo zmienić. Obecna polska deklaracja VAT ma dwie strony i zawiera 60 obowiązkowych pól do wypełnienia przez podatnika. Proponujemy zastąpienie jej, deklaracją na jedną stronę, zawierającą 6 pól do wypełnienia, a więc z minimalną liczbą pól wymaganych przez Unię Europejską.

Reforma jest wzorowana na państwach UE, które mają najprostsze i najbardziej przejrzyste deklaracje, a więc Irlandii (deklaracja ma 8 pól) i Wielkiej Brytanii (9 pól). Według Jakuba Kuleszy w wyniku reformy, Polska będzie miała najprostszą deklarację VAT w UE, co ułatwi polskim podatnikom życie i uczyni nasz system podatkowy bardziej konkurencyjnym.

Skomplikowany wzór deklaracji VAT nie ma uzasadnienia, ponieważ wymaga od przedsiębiorców przekazania danych, które nie są istotne z perspektywy Ministerstwa Finansów. Z punktu widzenia Ministerstwa Finansów najistotniejszą informacją jest wartość podatku naliczonego odzyskiwana przez firmy w danym okresie, a więc dane, które można zamieścić w jednym polu deklaracji. Obecna deklaracja zawiera tymczasem 60 różnych pól.

Obecna polska deklaracja VAT nie ma także uzasadnienia na gruncie przepisów prawa unijnego, bowiem przepisy tzw. dyrektywy VAT (tj. art. 250 i 251 dyrektywy 2006/112/WE) wymagają, aby państwa członkowskie umieszczały na wzorach deklaracji jedynie 6 obowiązkowych pól. Polski ustawodawca idzie w tym przypadku zdecydowanie dalej niż wymagania UE i niepotrzebnie utrudnia życie polskim podatnikom.

Kolejnym uproszczeniem wprowadzonym przez projekt ustawy jest skonsolidowanie 8 różnych deklaracji (w tym 4 różnych deklaracji VAT) w ramach 1 formularza. Zgodnie z projektem ustawy, wszyscy podatnicy będą rozliczać VAT na 1 wzorze deklaracji, zamiast na formularzach VAT-7, VAT-7K, VAT-7D, VAT-26, P-KOP/MS, P-KOP/RG, FIN-1 oraz PSD-1. Zmiana ta uprości system i wygeneruje oszczędności po stronie firm oraz po stronie urzędów.

Projekt upraszcza także przepisy w zakresie odliczenia VAT od wydatków związanych z samochodami służbowymi. Obecnie, podatnicy, którzy chcą odliczyć 100% VAT od aut służbowych, powinni zgłosić ten zamiar urzędowi skarbowemu na specjalnym formularzu w ciągu 7 dni od pierwszego wydatku związanego z samochodem. Projekt ustawy likwiduje ten obowiązek wprowadzając wymóg poinformowania o korzystaniu ze 100% odliczenia VAT dopiero w deklaracji VAT składanej za dany okres (miesiąc lub kwartał).

 

Nowa deklaracja VAT

Projekt ustawy upraszczającej deklarację VAT

 

Czas zlikwidować Polską Organizację Turystyczną

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka oraz poseł Kukiz’15 Jerzy Kozłowski przedstawili projekt ustawy likwidujący Polską Organizację Turystyczną. Ich zdaniem nie spełnia ona swoich ustawowych zadań i stanowi nieracjonalne obciążenie dla budżetu państwa, gdyż  dubluje działania Departamentu Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Oszczędności z tego tytułu wyniosą 45 mln zł rocznie.

15969832_10210425516567894_1300325498_nPolska Organizacja Turystyczna (POT) powstała na mocy ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o Polskiej Organizacji Turystycznej i rozpoczęła swoją działalność 1 stycznia 2000 r.  Zgodnie z nią jej podstawowymi zadaniami jest promocja Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie oraz zapewnianie funkcjonowania i rozwijania polskiego systemu informacji turystycznej w kraju i na świecie. Nadzór nad jej działalnością sprawuje minister właściwy do spraw turystyki.

Według uzasadnienia ustawy złożonej przez posłów Kukiz’15 POT nie spełnia jednak swoich ustawowych zadań. Zdaniem wnioskodawców organizacja ta stała się raczej „biurem podróży” dla urzędników z szokująco wysokimi wynagrodzeniami. Same podróże służbowe pracowników POT kosztują budżet państwa 800 tys. złotych rocznie. Podobnie nieracjonalny jest stosunek stanowisk pracy w POT przypadających na jedno stanowisko kierownicze, który wynosi 3 do 1. Średnia pensja w POT wynosi natomiast 9.343 zł miesięcznie, a pensja kierownika zagranicznego oddziału POT to aż 17.074 zł miesięcznie.

Zdaniem Tyszki POT nie służy promocji Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie, a jej akcje marketingowe, mimo że bardzo kosztowne, posiadają marginalny zakres oddziaływania. Bardzo dobrze widać to na przykładzie spotów promujących nasz kraj w serwisie youtube. Filmiki przygotowywane przez POT mają bardzo mało wyświetleń – najpopularniejsze ledwie 44 tys., co jak na możliwości państwowej osoby prawnej jest wynikiem słabym i śmiesznym.

Działania POT-u nie przyczyniają się także bezpośrednio do wzrostu liczby turystów, którzy odwiedzają Polskę. Chociaż suche dane wskazują na to, że jest ich coraz więcej, to głównymi powodami było Euro 2012 i zainteresowanie naszym kraju po mistrzostwach, a także przyjazdy do rodzin naszych imigrantów zarobkowych, którzy są liczeni jako turyści. Warto podkreślić, że w 2014 r. nastąpił dwukrotny wzrost liczby podróży turystycznych do Polski w celu odwiedzin krewnych i znajomych, a w 2015 r. ponad 40%  podróży odbyto właśnie w tym celu.

Biorąc to pod uwagę posłowie Kukiz’15 wnioskują o likwidację POT-u z dniem 1 stycznia 2018 r. Ma ona ulżyć budżetowi państwa i przyczynić się do zmniejszenia niepotrzebnych jednostek w strukturach administracji publicznej. Według przedstawiciela wnioskodawców Jerzego Kozłowskiego oszczędności dla podatników związane z tym projektem wyniosą 45 mln zł rocznie. Polskiej turystyce nic zaś się nie stanie, gdyż zadania POT-u może skutecznie realizować Departament Turystyki w Ministerstwie Sportu i Turystyki, którego cele są niemal identyczne.

Inicjatywa wicemarszałka Tyszki i posła Kozłowskiego to kolejny projekt złożony w ramach szerszej akcji „wolnościowego poniedziałku”, polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację.

 

Projekt ustawy likwidującej POT